Wpis

poniedziałek, 09 maja 2011

stypa

Na weekend byłam w domu,a w sobotę mieliśmy pogrzeb stryjenki której nigdy (chyba nigdy) nie widziałam na oczy.

Ale,że dzieci stryjenki bliskie nam,to poszliśmy całą rodziną.

Katolikiem nie jestem,ale na pogrzeby chodzę,z własnej pięknej woli.Zawsze omijam stypy i nigdy na żadnej nie byłam.To miało się zmienić.

 

 

Przed wyjściem,każdy się szykuje,tylko Młody oczywiście gra.

Ja; o grasz w Heroes IV!

Młody; idź się szykuj.

Ja; daj mi zagrać!

Młody; kurde Ty to nawet zabawna jesteś.

Ja; nie odbieraj mi tej przyjemności,Hirołs to moje dzieciństwo,moje drugie życie! Daj mi daaaj daaaj!

Młody; pogrzeb,a Tobie w głowie gry!

Ja; odezwał się ten co od 3 dni nie wychodzi z pokoju.

 w końcu obydwoje zeszliśmy na dół i czekamy na rodziców,wiązankę etc

 

 

Ja; cześć mój skarbie,moje najpiękniejsze szczęscie! Jak sie dzisiaj mamy?

Młody; raz...

Ja; kochanie moje!

Młody; dwa...

Ja; jak ja Cie kocham!

Młody; trzy.

Ja; MOJAAA KIZIAAA!

(i tule moją kote)

Młody; obiecuję,że kiedyś zabiorę Cię do specjalisty,tylko wytrzymaj jeszcze troche.

Ja; (całuje ją w główkę)

Młody; Ty kocie też wytrzymaj.

 

 

już w Kościele,stoimy przy wyjściu.

Młody; jak Ci się nudzi to mnie obierz z kłaków.

Ja; ale one się fajnie komponują z Twoją czarną marynarką.

Mama; w Kościele jesteście!

Ja; (czyszcze młodego)

Tata; ja też chce.

Ja; śpiewaj,rób nam tło.

 

Zaproszono nas na stypę.

Ja; Mamo idę do domu.

Mama; nie,bo nie masz kluczy.

Ja; jesteś okrutną i złą kobietą.

Mama; nic Ci sie nie stanie.

 

na stypie.siedzimy,jemy,pijemy herbatę,jakieś małe dzieci obok nas latają.

Ja; stypa a one się bawią.

Mama; to dzieci

Ja; i tańczą.

Ja; dla nich świat nigdy nie umiera i...

Młody; skończ,błagam.

Ja; (nudząc się dalej,podchodzi do mnie mała różowa dziebuszka)

Ja; chodź dam Ci banana.

Młody; uciekaj póki możesz.

dziecko miało z 2 czy 3 latka,więc poszło w inną stronę.

Ja; chciałam jej dać banana.To takie ludzkie,nie?

Młody; ale ona nie chciała tym bananem dostać w łeb.

 

Ja; ej a na stypie jest alkohol?

Cała moja rodzina; ?!

Ja; no za zdrowie zmarłych się nie pije?

Młody; teraz to doje....

Młody; dowaliłaś.

Mama; od dziś nie ominiesz żadnej rodzinnej imprezy.

Ja; Tato ktoś się chyba mnie wstydzi.

Tata; (uchachana mina)

 

Ja; podsumowując stypa to takie małe smutne wesele.

Tata; możesz się nie odzywać przez drogę powrotną?

Ja; każdy się opycha,śmieje,a kilku ludziom świat sie załamał.Nawet na jakiś czas.

Młody; mamo za co?

Ja; i te tańczące dzieci....

Młody; to za jakiś mój grzech,na pewno.

Ja; szkoda,że nie było muzyki i skrzypiec,albo jakiegoś requeim.

Młody;....

Ja; ok,wiem,że nie wiesz co to requeim.

Młody; chuja a nie Hirołsa!!!!

Ja; chuja to ja chętnie.

Mama; mówiłaś coś?

Ja; kocham Młodego.

 

w ten czas uciekam do nauki,która ucieka ode mnie. pam pam

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
sceptycznaaa
Czas publikacji:
poniedziałek, 09 maja 2011 17:54

Polecane wpisy

  • faza faze goni

    Spotykamy się u D.B jest też Bern,nasza koleżanka z czasów podstawówki etc etc. Pijemy sobie kamikadze,gadamy,jemy i ogólnie fajnie jest. Przyszedł na troche M

  • kombi,już Ci nie wybacze.

    Był sobie jakiś dzień,jakieś święto. A na tym święcie zagrało Kombi. jestem sobie z D.B,Młodym i kobitami D.B (ciocią i mamą) ktoś czyta jakieś przemowy. bard

  • lanie w banie.

    Chodzę dziś po domu i wyklądam gorzej niż zwykle,jakby kto mnie zeżarł,wyżygał i wysrał.I tak co 5 minut. laliśmy się z Młodym wodą,wracamy do domu,on się rozb

  • Misfits - czyli Skins vs. Heroes

    (źródło: e4.com) Długo zbierałem się za obejrzenie tego serialu. Cały pierwszy sezon przeleżał chyba 6 miesięcy w mojej kolekcji zanim sięgnąłem po tę produkcj

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny